Piękna, rumiana gąska. Zawsze wychodzi idealna i krucha
dzięki wielogodzinnemu moczeniu w solance. Możemy ją nadziać jabłkami,
pomarańczami lub tak jak ja kaszą na słodko. Doskonały przepis na nadchodzące
święto.
Składniki:
- gęś z podrobami – moja ważyła około 4 kg
- szklanka kaszy jęczmiennej
- szklanka pęczaku
- po garści: rodzynek, żurawiny, moreli, śliwek – suszonych
- olej
- papryka słodka w proszku, przyprawa do zup, majeranek 3 garście, pieprzem, sól
Gęś na minimum 12 godzin(max 24) przed pieczeniem, wkładamy do
dużej miski, może być jeszcze zamrożona. Zalewamy ją zimną wodą, dokładnie
odmierzając jej ilość. Na każdy litr wody dodajemy łyżkę soli. Wody musi być
tyle, by cały ptak był przykryty. Odstawiamy.
Kasze mieszamy z bakaliami, pokrojonymi podrobami, jedną garścią majeranku, odrobina pieprzu i
soli. Dobrze jest prędzej kaszę ugotować. Ja robiłam dwukrotnie gęś nadzianą
kaszą: raz gotowana, raz surową. Gotowana kasza wychodzi przepyszna i miękka, a
tą surowa mimo dolewania wody, nie chciała napęcznieć i było trzeba wyciągać i
dogotowywać ją. Szkoda czasu i utraty smaku.
Gęś układamy na blaszce wyłożoną papierem do pieczenia,
wtedy nie przywrze i swobodnie wyłożymy ją na półmisek. Skórę z szyi podkładamy
pod spód gęsi. Ptaka od środka i na zewnątrz nacieramy olejem, 2 garściami majeranku
i sproszkowaną papryka. Nakładamy farsz.
Gęś wstawiamy do nagrzanego do 200oC piekarnika
na 20 minut, po tym czasie zmniejszamy do 100-120oC na około 4
godziny. Ja liczę każdą godzinę pieczenia na 1 kg mięsa.
W trakcie pieczenia podlać szklaną rosołu i co jakiś czas
polewać wytwarzającym się sosem.